środa, 15 października 2014

"Władczyni snów". Nina Blazon.

Nowy Jork w roku 2113.Niebezpieczny,wymarły.W opustoszałych  
drapaczach chmur hula wiatr,a Piątą Aleją płynie rzeka.Tylko miłość jest taka sama jak sto lat temu.Jay jest zafascynowany i Madison,i tajemniczą Ivy.,,Grozi ci niebezpieczeństwo,nie mów jej, że ją kochasz"-szepcze Ivy.I znika.Jay musi wybrać między dwoma dziewczynami,dwoma czasami,między przerażającym światem rzeczywistym a bliskim mu światem ułudy.

Trochę trudno się połapać w tej książce ponieważ akcja niepodziewanie przenosi się w inny czas.Ale jest bardzo wciągająca.Duża czcionka.W internecie jest dużo negatywnych komentarzy.Jednak moim zdaniem warto tę książke przeczytać,ze względu na fabułę a nie na okładkę.Naprawdę mi się spodobała.Niestety nie ma ekranizacji.Polecam bo przeczytałam i się nie rozczarowałam.

 Julia.                                              


2 komentarze:

  1. Cześć, nominowałam Cię do LBA- Liebster Blog Award. Szczegóły znajdziesz na: http://kaniafrania.blogspot.com/2015/08/nominacja-lba.html . Zapraszam do zabawy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. http://www.pangrodzki.pl - blog artysty, pisarza

    Zobacz moją nową książkę science-fiction i muzykę elektroniczną oraz obrazy olejne na płótnie.

    OdpowiedzUsuń